Wstałam dzisiaj około 7:30 ( tak, w sobotę xd ), czytałam książkę, o której mówiłam już w jakimś poście. Potem poszłam się ogarnąć i zjeść śniadanie. Następnie o 11 podjechałam z mamą do przyjaciółki ( Domi ) i pojechałyśmy do galerii handlowej. Wybrałyśmy się do kina na film pt.
" Sing ". Ogólnie seans był fajny, zwłaszcza dla osób, które lubią śpiewać lub spełniać swoje marzenia. Mi osobiście ten film animowany przypadł do gustu. Kiedy już wyszłyśmy z kina to zajrzałyśmy do H&M, Housa, Croppa, Reserved i Zary, ale nic sobie nie wybrałyśmy. Następnie poszłyśmy do Starbucksa i kupiłam sobie Mango Juice. Jeśli ktoś lubi tropikalne owoce to serdecznie polecam. Smak tego napoju był lekko gorzkawy, ale zarazem słodki, dlatego zasmakował mi.
Potem wstąpiłyśmy do restauracji na jedzenie. Odwiedziłyśmy jeszcze Douglasa i Sephore. Gdy wróciłyśmy do domu ( ona do swojego i ja do swojego ) oglądałam telewizje i nic takiego ciekawego nie robiłam, a następnie zaczęłam pisać posty na blogu, ponieważ sprawia mi to przyjemność.
To na tyle, pa.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz